1. |
Vengeance
09:46
|
|
||
|
Carve the stones
in the quarry of life
Raise high walls
to reach the Sun
Hammers of bone
and chisels of blood
Silent speers to the welkin vowed
Prosthetics of man
Illusion Divine
Permeating the pitch-black
Hiss and dragon's tongue
drilling through the armor of skulls
vibrant and radiant
carcinogen ethereal
Hammers of bone
and chisels of blood
carving the flesh
carving the spirit
melting it down
VOID
Vengeance!
Onwards!
Inwards!
Downwards!
|
||||
2. |
Onwards
09:09
|
|
||
|
Reverse the signs
In the cleansing of mind
Undo the sigils
Unholy divines
From the spouts of water
From the embers of light
The streams of the air
And soil’s guts
Rise and stand tall
Unite the Stars
The Crescents
The Suns
We feast upon anger
In mercy we believe..
..not
We shall bury the envoy of Eden
In the oblivion shrine
Virtues and Sins
as a wager for life
And All these promises come
with a hiss from above
Driven by vengeance
Onwards we march
‘Tis just a blink of an eye
Till Death do us part
Onwards till Death
Onwards to naught
|
||||
3. |
Inwards
10:00
|
|
||
|
Idę przez jałowe pola
Piętnem Aresa spalone
Horyzont szkarłatem zlany
Ziemia nasiąkła krwią
Zastygłą
W rdzawym pyle
Stoję skąpany
Kości sczezłe
A nad nimi
Cienie duszy, miraże
Całunem czasu spętane
Nie pomny jestem ni początku
Ni przyczyny, bodźca
Lecz pewny tylko niczego
Tylko końca…
Machina w ruch wprawiona
zatacza koła – niewzruszona
Trwa przed mym świtem
A i mój zmierzch
Jedynie sił jej doda
Z Pustki stworzeni
W Czerni wzrastamy
Próżni jesteśmy
I całunem czasu spętani
W Nicość wracamy
Stoję łkając
Nad brzegami Acheronu
Me łzy zasilają
Wieczną rzekę Styks
Rwące wody Lethe
Obejmują zmysły
Próżny nasz trud
O pamięć starania
W Dół zmierzamy
W proch obracamy
W Nicość wracamy
Całunem czasu spętani
|
||||
4. |
Downwards
13:14
|
|
||
|
Idąc ciemną doliną
Zła się nie bałem
Przyjąłem za swoje
Uczyniłem ciałem
Czuwałeś przy mnie
Lecz nie oponowałeś
Wręczyłeś miecz
Czyniąc pożogi ogarem
Tnij i siecz na chwałę Pana
Święć się imię Jego
Niech posoką spłyną
Strony świata
Dziel i rządź!
Ślepy na krzywdy
Ślepy na los
Na ślepo biczem
Kieruj na stos!
Nie widzę
Nie słyszę
Nie czuję
Nie krzyczę
Pustki niema Aura…
Nie widzę
Nie słyszę
Nie czuję
Nie krzyczę
Duszę mą pochłania…
W złości, w miłości
W chorobie, czy w zdrowiu
Ślepo brnę dalej
Po szyję tkwiąc w gnoju
Czy to ja idę na szczyt?
Czy zaciskając pętlę na szyi
Mnie na szczyt wyszarpią?
Droga kręta na szczyt
A zmierzałem nią prosto
Na dno
|
||||
𝔊𝔬𝔡𝔷 𝔒𝔳 𝔚𝔞𝔯 𝔓𝔯𝔬𝔡𝔲𝔠𝔱𝔦𝔬𝔫𝔰 Poland
𝐺𝑜𝑑𝑧 𝑂𝑣 𝑊𝑎𝑟 𝑃𝑟𝑜𝑑𝑢𝑐𝑡𝑖𝑜𝑛𝑠 𝑖𝑠 𝑎𝑛 𝑖𝑛𝑑𝑒𝑝𝑒𝑛𝑑𝑒𝑛𝑡 𝑙𝑎𝑏𝑒𝑙 𝑑𝑒𝑑𝑖𝑐𝑎𝑡𝑒𝑑 𝑡𝑜 𝑒𝑥𝑡𝑟𝑒𝑚𝑒 𝑚𝑢𝑠𝑖𝑐 𝑓𝑟𝑜𝑚 𝑡ℎ𝑒 𝑑𝑒𝑝𝑡ℎ𝑠 𝑜𝑓 𝑡ℎ𝑒 𝑢𝑛𝑑𝑒𝑟𝑔𝑟𝑜𝑢𝑛𝑑.
If you like Void, you may also like: