Install Steam
login
|
language
简体中文 (Simplified Chinese)
繁體中文 (Traditional Chinese)
日本語 (Japanese)
한국어 (Korean)
ไทย (Thai)
Български (Bulgarian)
Čeština (Czech)
Dansk (Danish)
Deutsch (German)
Español - España (Spanish - Spain)
Español - Latinoamérica (Spanish - Latin America)
Ελληνικά (Greek)
Français (French)
Italiano (Italian)
Bahasa Indonesia (Indonesian)
Magyar (Hungarian)
Nederlands (Dutch)
Norsk (Norwegian)
Polski (Polish)
Português (Portuguese - Portugal)
Português - Brasil (Portuguese - Brazil)
Română (Romanian)
Русский (Russian)
Suomi (Finnish)
Svenska (Swedish)
Türkçe (Turkish)
Tiếng Việt (Vietnamese)
Українська (Ukrainian)
Report a translation problem

Co do RNG, raczej nienormalne jest to, że po wyczyszczeniu poziomu i tak dalej trzeba rzucać monetą, jeśli chce się zapisać postęp, a jeśli rzut się nie powiedzie, to trzeba wychodzić i wchodzić w kółko, aż w końcu się uda. Samo minimalizowanie RNG też jest zbędnie trudne, jeśli gra tak mało tłumaczy albo wręcz wprowadza w błąd przez to, jak bardzo niedopracowane i zabugowane są niektóre mechaniki. Odsyłam do filmików Frapollo94.
Jeśli Le’garde jest inspirowany Griffithem, to dość logiczne jest powiązanie D’Arce z Cascą. Chociaż im dłużej o tym myślę, tym bardziej wygląda to tak, jakby dodano jeszcze trochę z Farnese, na przykład w kwestii jej religijności i szlachetnego pochodzenia.
Aha i co do rng w grze bo zapomniałem napisać. To normalne że w grze turowej jest rng i ty jako gracz posiadając umiejętności i wiedzę powinieneś grać tak, aby rng było zminimalizowane po prostu.
Poza nawiązaniami w recenzji, w korytarzu, w którym spotykamy Nas'hraha, jest jaszczurolud trzymający pajęczą tarczę z DS1. W jednej celi jest też Peculiar Doll, który podobnie jak w DS1 służy do odblokowania sekretu i coś by się jeszcze znalazło.