3 people found this review helpful
Recommended
6.8 hrs last two weeks / 108.9 hrs on record (95.7 hrs at review time)
Posted: Dec 3, 2025 @ 8:55pm
Updated: Dec 8, 2025 @ 9:16pm

Elden Ring, PUBG i The Binding of Isaac zrobili sobie dziecko

Nightreign to dobra gra, ale bardzo mocno czuć tutaj zmarnowany potencjał, wynikający głównie z tego, że poszczególne runy nie są tak losowe, jak mogłoby się wydawać. Wynika to z faktu, że gra nie ma nieskończonej liczby seedów, a jedynie po 40 na każdego bossa, co daje łącznie 320 w podstawowej wersji gry.

Ponadto gra w dużym stopniu recyklinguje zawartość z Elden Ringa, jeśli chodzi o bronie, przedmioty, czary i przeciwników, choć zostało to zrobione z pomysłem, a nie na odwal się. Jednak w przypadku bossów recykling ten jest aż zbyt zachowawczy i chociaż przyjdzie nam się zmierzyć z takimi „ikonami” jak Tibia Mariner czy Wormface, to nie uświadczymy tu większości najciekawszych starć z Eldena, takich jak Godfrey czy Radahn.

Tyczy się to głównie bossów fabularnych, więc domyślam się, że powodem była chęć zachowania sensu historii. Jednak wydaje mi się, że mogło to wynikać również z chęci utrzymania prestiżu Elden Ringa i innych gier studia, bo wiele osób mogłoby pomyśleć, że skoro w jednej grze mogliby doświadczyć każdej walki, to po co mieliby kupować inne produkcje, co oczywiście byłoby idiotyczne, bo te gry nie są dobre tylko ze względu na bossfighty.

W grze pojawia się też po dwóch bossów z każdej części trylogii Dark Souls i zostali oni mniej lub bardziej zaktualizowani wizualnie lub gameplayowo, poprzez dodanie nowych ataków, jak przykładowo zmniejszanie maksymalnego zdrowia przez wydzielinę Gaping Dragona (dalej można odciąć jego ogon, żeby dostać broń) lub dodatkowe mroczne bądź ogniste AoE po niektórych atakach Tancerki z doliny Boreal (z Mroźnej Doliny, ale tłumacz odpowiedzialny za Nightreigna zrobił gafę i nie sprawdził tłumaczenia z Dark Souls 3, przez co ma tutaj taką durną nazwę). Sprawia ona o wiele mniejsze wrażenie bez płonącej areny, ale zachowano jej ikoniczne tupanie, choć trochę nie ma to sensu, skoro stąpa po trawie.

Po zabiciu bossa gra pozwala na wybranie nagrody i możemy wtedy czasami dostać bonus do statystyk. Muszę wspomnieć tutaj o swoim niefarcie w kontekście jednego z nich, bo już wiele razy widziałem zwiększenie obrażeń broni kolnej, ale ani razu nie widziałem, żeby ktoś miał broń, której obrażenia to w ogóle zwiększa, czyli Ghiza’s Wheel, a mam w grze już 100 godzin, więc RNG potrafi tutaj nieźle dać w kość.
Was this review helpful? Yes No Funny Award